I Początki zawsze są trudne.
Zacznijmy od tego w mieście Kastynia mieszka trojga dzieci od 13 do 16 lat. 13-letnia Luśka, 14-letni Kondzio oraz 16-letnia Andrea. Byli osieroceni przez swoich rodziców gdy Andrea miała 6 lat kiedy ich rodzicom zdarzył się nie szczęśliwy wypadek... Dzieci Mieszkały w starej chacie po rodzicach (Którzy nie żyli) Pewnego dnia Konrad wpadł na pomysł...
-A może... Zrobimy biwak! - powiedział chłopiec
- Nie jesteś na to za stary? - Wyśmiała go Luśka
- No, ale... Dobra! - powiedziała An
Poszli na biwak mieli namiot i panki, kiedy poszli spać mieli taki sam sen było to bardzo dziwne ale...
- Co my tu robimy? Boje się!! - Powiedziała Luśka
- Nie wiem ale wygląda, na to że to magiczny las! - Wykrzykneła An
- To on prosił nas o biwak, to jego wina! - Powiedziała Najgłośniej jak potrafiła
- Ehy... Wież to nie ja się zgodziłem... - Konrad Powiedział
- To chociaż możesz spróbować nas wyciągnąć z tej dziury - Mówiły obie
- Ale tu pięknie... - Powiedziała Luśka
- Drzewa, Patki ... Muszę o tym Powiedzieć Darusze przez telefon... - Tu nie ma sieci!!! -Powiedziała An
- Nie czas na te sprawy! Musimy się wydostać! - Wymądrzył się Kondzio
- Chociaż zmądżałeś, Ty o tym myśl! - Powidziała Luśka
- Hm.. Musimy się szczypać bo to sen nas to obudzi! - Powiedział
Robili wiele prób na nic... A do tego wszystko ich bolało była to zasługa Konrada...
- Co mamy zrobić powiedz nam Andy jesteś najstarsza? - Zapytał ją pierwszy raz Konrad
- Musimy znaleźć jakieś schronienie bo w magicznym lesie noce są trudne do Przeżycia
Znaleźli jaskinie, w której musieli przeżyć a było to tak trudne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz