piątek, 11 kwietnia 2014

Opowieści o KASTYNI... 1 rozdział

                                  I Początki zawsze są trudne.
           Zacznijmy od tego w mieście Kastynia mieszka trojga dzieci od 13 do 16 lat.  13-letnia Luśka, 14-letni Kondzio oraz 16-letnia Andrea. Byli osieroceni przez swoich rodziców gdy Andrea miała 6 lat kiedy ich rodzicom zdarzył się nie szczęśliwy wypadek... Dzieci Mieszkały w starej chacie po rodzicach (Którzy nie żyli) Pewnego dnia Konrad wpadł na pomysł...
   -A może... Zrobimy biwak! - powiedział chłopiec
   - Nie jesteś na to za stary? - Wyśmiała go Luśka
   - No, ale... Dobra!  - powiedziała An
          Poszli na biwak mieli namiot i panki, kiedy poszli spać mieli taki sam sen było to bardzo dziwne ale...
   - Co my tu robimy? Boje się!! - Powiedziała Luśka
   - Nie wiem ale wygląda, na to że to magiczny las! - Wykrzykneła An
   - To on prosił nas o biwak, to jego wina! - Powiedziała Najgłośniej jak potrafiła
   - Ehy... Wież to nie ja się zgodziłem... - Konrad Powiedział
   - To chociaż możesz spróbować nas wyciągnąć z tej dziury - Mówiły obie
   - Ale tu pięknie... - Powiedziała Luśka
   - Drzewa, Patki ... Muszę o tym Powiedzieć Darusze przez  telefon... - Tu nie ma sieci!!! -Powiedziała An
   - Nie czas na te sprawy! Musimy się wydostać! - Wymądrzył się Kondzio
   - Chociaż zmądżałeś, Ty o tym myśl! - Powidziała Luśka
   - Hm.. Musimy się szczypać bo to sen nas to obudzi! - Powiedział
          Robili wiele prób na nic... A do tego wszystko ich bolało była to zasługa Konrada...
   - Co mamy zrobić powiedz nam Andy jesteś najstarsza?  - Zapytał ją pierwszy raz Konrad
   - Musimy znaleźć jakieś schronienie bo w magicznym lesie noce są trudne do Przeżycia
          Znaleźli jaskinie, w której musieli przeżyć a było to tak trudne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz